środa, 1 lipiec 2009

"timeless time" time :)

kolorowe lakiery do paznokci, pstro w głowie i niebieskie puchate stany świadomości -> znak, że oto właśnie rozpoczęły się wakacje! A jak dodamy do tego nieustającą głośną muzykę, ciepłolubność i związaną z nią niczym nieuzasadnioną radochę oraz odliczanie dni do woodstocku, to wychodzi didżejkowy początek wakacji :P

żeby mi się mózg nie zsiadł, uczę się adobe flasha i facebooka wreszcie poznaję, głównie przez robienie mnóstwa dziwacznych quizów, z czego mam niezły ubaw ;)

kilka przykładów:


którą wypowiedzią Kaczyńskiego jesteś? Odp.: "Dla mnie zabić ciebie, to jak splunąć"

I kto jest hardkorem, kto jest jebaką ? Rzecz jasna TY. Masz świadomość swojej siły. Twej pewności siebie nie zmieni nawet fakt, że pistolecik to masz jednak mały.

Którą postacią ze Świata Dysku jesteś naprawdę? Odp.: Sam Vimes

Jesteś cyniczny do granic możliwości.
Widać to we wszystkim co robisz, i co mówisz. Gdy tłum rewolucjonistów pragnie "Wolności, Prawdy i Sprawiedliwości" (i "sensownie płatnej miłości", co dodała Gildia Szwaczek) Ty chcesz Jajka Na Twardo. Argumentujesz to stwierdzeniem, że kiedy jutro wzejdzie słońce, nikt nie dostanie wolności, prawdy i sprawiedliwości, a Ty może będziesz miał szansę na swoje Jajko.


"Którym wykładowcą z WNPiD jesteś? " Odp.: Dziekan Tadeusz Wallas.

Lubisz rządzić! Gdy coś jest nie po Twojej myśli - po prostu błyskawicznie to zmieniasz. Jesteś stworzony do odnoszenia sukcesów. Ludzie Cie lubią. Gdy patrzą Ci w oczy, maja ochotę się z Tobą napić. Robisz wrażenie "swojego chłopa", który jako jedyny jest w stanie z pełnym luzem zapanować nad tym burdlem dookoła. .

"Jakim tekstem reklamowym jesteś ?" Odp.: "A łyżka na to : niemożliwe".

Cynik i niedowiarek. A może uwierz czasami na słowo. Lepiej na tym wyjdziesz. Jak Ci ktoś poleca Akademie Komunikacji Marketingowej, to nie po to, żebyś traktorem po polu zasuwał. Nie wszyscy życzą Ci źle. Niemożliwych rzeczy nie ma. Wszystko jest kwestia podejścia. Chcesz bimbać, to bimbaj. Tylko potem nie marudź, ze sobie krzywo posłałeś..

może jest w tym ziarenko prawdy ;)

wtorek, 30 czerwiec 2009

znowu orgazmicznie :)


cały maj koncertowałam, czerwiec zaczął się nie gorzej - lechem janerką - aż doszło do kulminacji: Sczecin Rock Festival ' 09 i Limp Bizkit na nim! :)

pojechałam z sentymentu, wróciłam zakochana na maksa :) do dziś nie mogę się oderwać od słuchania ciasteczkowej muzy i już z utęsknieniem czekam na kolejny raz! (Fred obiecał, obiecał!:)


to trzeba poczuć :) orgazm za orgazmem orgazmem pogania :D

czwartek, 18 czerwiec 2009

ave hella!

"Patrzcie jak się lata
Gdy dupsko jest wolne od bata
Patrzcie jak się lata
Kiedy stać na kolorowy odlot!"
/Lech Janerka - Paragwaj/


hurra! wreszcie miałam okazję zobaczyć koncert Lecha Janerki na żywo! :)

9 czerwca, zaraz po egzaminie z ustawodawstwa społecznego - Ave hella! Poszłam sama, bo nikt z moich znajomych nie podziela mojego zachwytu do tego wykonawcy, ale muszę przyznać, że nie bawiłam się tak świetnie od czasu koncertu Isis! Byłam pozytywnie zaskoczona, ponieważ na płytach piosenki wydają się być dość spokojne, a na koncercie - energia rozrywała je na miliony, miliardy atomów mile łaskoczących zmysł odczywania muzyki :D państwo Janerkowie z zespołem potrafią czarować:)

no i pokłony dla Hard Rock Cafe za zorganizowanie świetnego nagłośnienia i jak zawsze w pełni piwnego piwa :)

chociaż jakość dźwięku fatalna, polecam gorąco :)

środa, 27 maj 2009

dziki uniesie cię wiatr!

... i obdarował całe zgromadzenie błogim uśmiechem kozy, która znalazła źdźbło siana przyklejone do kopytka.
Boris Vian - Kęciek i plankton.


A wystarczyło tylko depnąć mocniej w podłoże, odważniej, a potem spojrzeć pod nogi i - ha! Żywot człowieka z bananem na obliczu :D Zmiany, jakich dokonałam w swoim życiu w ciągu ostatnich 3 miesięcy, procentują :) To aż zadziwiające, jak uwolnienie się od toksycznych obowiązków może pozytywnie wpłynąć na samopoczucie i energicznie napędzać do działania! Praca dla ZBN-u sprawia mi niesamowitą frajdę i uczy bardzo wielu praktycznych umiejętności. Ciągnę teraz dwa ciekawe badania, mózg mi się otworzył i nawet reguły kierujące skomplikowanymi programami komputerowymi same zapadają w pamięć ze zrozumieniem :)

Słońce!

piątek, 27 marzec 2009

mentalne oprzyrządowanie naoliwić!

Drzwi zamknęły się za nim z odgłosem dłoni spadającej na nagi pośladek… Aż zadrżał…
Boris Vian, Piana złudzeń


muszę zacząć znowu pisać, bo budyń z mózgu zamieni się w gęstą galaretkę i będzie po wyobraźni, ups.. Porzuciłam pracę, która chcąc nie chcąc zabijała moją kreatywność i nastrajała mnie nieco socjopatycznie. Zaliczyłam megatrudną sesję! W cv wpisałam dwie nowe umiejętności i zaczęłam praktyki z pewnym zakładzie badań naukowych (nazwijmy go po prostu: zbn). Widzę za oknem wiosnę, momentami pada śnieg, ale słońce, słońce coraz odważniej wyciąga swoje macki, żeby chłostać nimi otumanionych szarością przechodniów!

Jak napisała w poniedziałek o 7 rano A. w esemesie:
"Niech świeci!
I niech grzeje!
I niech wiosna!"

_____________________________________________________________

G. rzuciła (hipo)tezę, że dorosłość zabija wyobraźnię i radość z życia. Jeżeli przerwiesz okres młodzieńczy (wg. psychologów kończy się on ok. 25 roku życia), nieodwracalnie wkraczasz w okres dorosłości ze wszystkimi jej konsekwencjami. A potem monotonia, chandra, depresja.

Z żadnej strony nie mogę się z tym zgodzić. Może jakiś tam mglisty związek stochastyczny jest, ale wyraźnej korelacji nie widzę. Znam osoby sporo starsze ode mnie, którym niejeden nastolatek mógłby pozazdrościć umiejętności cieszenia się z życia. Codziennie stykam się ze studentami, którzy studiują, pracują, mają czas dla znajomych i partnera/partnerki. Narzekają czasem, ale mimo wszystko kochają taki tryb.

Chandra? Może chandra jest po prostu plastrem przyklejonym na draśnięcie papierem - bolesne, ale niegroźne? Chciałem za dużo na raz, brałem, brałem, ale najadłem się, mogę troszkę odpocząć??

Możesz! Bez wstydu, hej! Transformacja ma to do siebie, że potrząśnie - często z opóźnionym zapłonem - ale nie zburzy. Jeśli zniszczy, to da coś w zamian - wykorzystaj to jak najlepiej, umodeluj wedle własnych zasad.

Jesteśmy pokoleniem od początku nastawionym na oddziaływanie kontrastów: peerelowskie dzieciństwo, którego nie pamiętamy, dorastanie w przebłyskach XXI wieku, ostrożne oswajanie się z wielkim światem internetu, bombardowanie McŚwiatem, na który często nie było nas stać. Dziadkowie tęskniący za supersocjalnym państwem, rodzice witający kapitalizm, młodsze rodzeństwo zupełnie zatopione w konsumpcjonizmie - a my jak rzepy łapaliśmy i łapiemy wszystko po trochu. Może stąd te zgrzyty - z jednej strony chcemy być elastyczni, niezależni i pełni optymizmu jak młodsi od nas, a z drugiej pragniemy stabilizacji i jednej słusznej ścieżki, którą znają z autopsji starsi? A może boimy się i jednego, i drugiego i za wszelka cenę staramy się dreptać własnymi ścieżkami??

niech tak będzie. Los jest ślepy, nie uczy się na błędach i już nie raz rozbił sobie łeb o przytłaczające decyzje. Ale kalekę zawsze można wspomóc, usiąść z nim z kartką papieru i wypisać wszystko, narysować mapę i działać. Enter :)